W murach naszego Ośrodka po raz dziewiętnasty zapanowała magia. Integracyjny Dzień Teatru to coś więcej niż występy – to święto dziecięcej pasji, otwartości i wiary we własne siły. Teatr dla najmłodszych jest wyjątkowym nauczycielem: pozwala oswoić nieśmiałość, uczy współpracy i pokazuje, że każdy z nas ma w sobie pierwiastek artysty.

Uroczystość rozpoczęła się od oficjalnego powitania przybyłych gości. Swoją obecnością zaszczyciła nas Radna Rady Powiatu płońskiego Pani Marianna Chybała. Dyrektor Ośrodka, otwierając to wydarzenie, podkreśliła, jak ważna jest integracja i wspólne budowanie mostów poprzez sztukę. Zanim jednak kurtyna poszła w górę, przypomniano wszystkim widzom o złotych zasadach teatralnego savoir-vivre’u: o wyciszeniu telefonów i o tym, że największą nagrodą dla aktora są brawa, a nie szept sąsiada
Prawdziwą frajdą okazały się przygotowania do wejścia na „salę widowiskową”. W kasie i teatralnym sklepiku nie obowiązywały karty płatnicze ani przelewy – jedyną akceptowaną walutą były kolorowe, zabawkowe pieniądze. Każdy mógł poczuć się jak dorosły widz, kupując bilet i w podczas 20 minutowej przerwy słodkie drobiazgi


Tegoroczne zmagania upłynęły pod znakiem nieśmiertelnej klasyki – wierszy Juliana Tuwima i Jana Brzechwy. Na scenie gościliśmy artystów ze Szkoła Podstawowa w Królewie oraz Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Płońsku.

Jako pierwsi wystąpili uczniowie z Królewa w przedstawieniu pt. „Abecadło”
. Było to widowisko pełne humoru, w którym litery dosłownie pospadały z pieca, robiąc przy tym nie lada zamieszanie. Widzowie z zapartym tchem (i uśmiechem na ustach) obserwowali, jak „L” się wykrzywiło, a „I” igrało z ogniem – na szczęście nikt nie ucierpiał, a litery ostatecznie wróciły na swoje miejsca
Z kolei dzieci ze SOSW z Płońska zabrały nas w baśniową podróż z „Kotem w butach”. To było przedstawienie pełne uroku i czarów, w którym sprytny kocur udowodnił, że dzięki odwadze i wyobraźni można zdobyć zamek i serce królewny. Scenografia i stroje przeniosły nas prosto do zaczarowanego lasu


Nie mogło zabraknąć też radosnego finału z warzywami w roli głównej! Na scenie pojawili się gospodarze – SOSW w Jońcu, którzy sprawili, że zaroiło się od rzepki, grochu i cebuli. Było gwarno jak na targu – zaperzyła się marchewka, a burak czerwienił się ze wstydu. Wśród tego radosnego gwaru nastąpił moment szczególny: jeden z uczniów zaprezentował wiersz w języku migowym. Ten moment współpracy wypełnionej gestem była najpiękniejszym dowodem na to, że teatr nie zna barier





Na zakończenie, w atmosferze pełnej wzruszeń, wręczono pamiątkowe dyplomy oraz statuetki. Po obowiązkowej sesji zdjęciowej, która uwieczniła szerokie uśmiechy aktorów, padły ważne słowa: „Do zobaczenia za rok”
XIX Integracyjny Dzień Teatru przeszedł do historii jako czas pełen słońca, przyjaźni i wielkiej sztuki w wykonaniu młodych ludzi












